Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
Play fullscreen
Znowu się martwię, jutro Cię pewnie wkurwię
I tydzień w tydzień skarbie, wygląda tak to u mnie. 
Jak wstaję jest południe, późno zamykam oczy 
I czasem mam też tak, że nie mogę spać w nocy.
Znowu się martwię, jutro Cię pewnie wkurwię
I tydzień w tydzień skarbie, wygląda tak to u mnie,
Jak wstaję jest południe, późno zamykam oczy,
I czasem mam też tak, że nie mogę spać w nocy.
I co się stało z nami? Pytania znów za drzwiami,
Znowu coś wyrzucamy, co ze wspólnymi snami?
Co z planami, godzinami, dniami i nocami?
Co z chwilami i zimnymi głowami, wyobcowani,
Stale niedopingowani, za zakrętami, 
Czasem czas tylko z blantami i my nie Ci sami, 
Ostatnio pozmieniani, ale nadal ludzie, którzy chcą być kochani,
Co z myślami, gdy przychodzi tsunami. 
Czy każda burza musi nadchodzić z falami w sercach ze szturmami,
Kiedy nie znamy granic, bo nie ma tu nic za nic,
Bo nawet nie można zostawić i jak nie ranić, i jak sobie poradzić? 
Pytania, odpowiedzi, ale to nie koniec sagi, 
Życie chciałoby się zabawić 
A przypadek jakoś fartem znalazł się między nami
I zrobił coś naprawdę. 
Sięgam po kartkę i kradnę trochę czasu, 
Czasu spokoju z dala od hałasu. 
Z dala od tego miasta, bo tu ciągle porażka,
Przyczyny i skutki, akcja i reakcja,
Znowu się martwię, jutro Cię pewnie wkurwię,
I tydzień w tydzień skarbie, wygląda tak to u mnie,
Jak wstaję jest południe, późno zamykam oczy,
I czasem mam też tak, że nie mogę spać w nocy.
Znowu zostawiłaś ten zapach na poduszce, 
Nie jest z nami najlepiej, ale w sumie to może tak być,
Dzwonisz mi po nocach pytając się co z jutrem?
Nie wiem czy chcę wszystkiego, czy już kurwa nie chcę nic.
Tysiące pytań, dzisiaj bez odpowiedzi,
Nie sądzisz chyba, że jutro się coś zmieni?
A kiedy Ci zależy na czymś, na kimś bardzo mocno,
To trzeba mocno walczyć a nie tylko krzyczeć głośno.
Co z tą miłością? Pytam co z nią jest?
Miała być spokojna, spokojna jak sen,
A kiedy lata sęp oszustwa i kłamstwa, 
Nie mogę wierzyć w to, tylko prawda i raz dwa. 
I nastał czas, na to by nie odpuszczać,
I będę pluć se w brodę nienawidząc lustra,
I co się stało z nami, kto nas tu tak zostawił?
I tylko znów słowami zmywamy smutek z twarzy,
Co z czynami? Kiedy tylko te słowa sprawiają, że się martwię,
I nie odpoczywa głowa, to znowu o nas i nie przestaję pisać,
I to nie zapomniane jak tragedia Titanica.
Znowu się martwię, jutro Cię pewnie wkurwię,
I tydzień w tydzień skarbie, wygląda tak to u mnie,
Jak wstaję jest południe, późno zamykam oczy,
I czasem mam też tak, że nie mogę spać w nocy.
Znowu zostawiłaś ten zapach na poduszce, 
Nie jest z nami najlepiej, ale w sumie to może tak być,
Dzwonisz mi po nocach pytając się co z jutrem?
Nie wiem czy chcę wszystkiego, czy już kurwa nie chcę nic.

Jutro Cię pewnie wkurwię. 


Reposted byshitsuri shitsuri

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl